GryZ kraju

Winter Survival Simulator – pierwsze wrażenia z wersji demo

Winter Survival Simulator (demo)

Pierwsze wrażenie - 6.5

6.5

Warta uwagi

Porządna graficznie. Ciekawa w mechanice rozgrywki. Trzymam kciuki, żeby rozwinęła się w intrygującą przygodę.

Uwielbiam gry survivalowe! Najlepiej takie z otwartym światem, gdzie samemu dokonuje się ważnych dla przetrwania wyborów i ostrożnie rozwija infrastrukturę, która pomaga nam przetrwać. Mam już na koncie ukończenie wielu takich gier, więc nie ukrywam, że oprócz wielkiego apetytu na nowe takie gry, mam dosyć spore oczekiwania. Polscy developerzy mają kilka całkiem udanych, wysoko ocenianych produkcji z tego gatunku jak chociażby pierwszoligowy Dying Light studia Techland, Green Hell studia Creepy Jar czy This War of Mine od 11bit Studios. Ponadto wydawcy PlayWay S.A. i Movie Games S. A. specjalizują się we wszelkiej maści symulacjach i do tej grupy należy producent niniejszej gry – DRAGO Entertainment – ludzie już doświadczeni na rodzimym rynku gier, związani wcześniej z TopWare Interactive.

W związku z zalewem zazwyczaj średniej jakości produkcji od PlayWay S.A., zazwyczaj klonów Car Mechanic Simulator i tylko nielicznych „perełek”, miałem obawy co do jakości produktu. Spodziewałem się raczej ogranych schematów znanych z innych gier na jedno kopyto. Biorę oczywiście pod uwagę, że to tylko próbka gry na wczesnym etapie i do jej wydania sporo może się zmienić i poprawić.

Akcja gry toczy się podczas zimy w amerykańskiej dziczy w czasach jeszcze sprzed ery telefonii komórkowej. Podobno twórcy inspirowali się prawdziwymi wydarzeniami znanej katastrofy lotniczej w Andach z 1972 roku, gdzie ci, którzy przeżyli, zostali zmuszeni do ponad dwumiesięcznej robinsonady.

Graficznie prezentuje się porządnie, tak na poziomie FarCry4, choć gra czasami trochę się przycinała szczególnie w sekwencjach biegu. Gra jednak ma swój klimat i graficznych „gliczy” nie było zbyt wiele. Najbardziej podobało mi się robienie ścieżek w śniegu. Trochę przeszkadza mi mała interaktywność otoczenia np. drewno można pozyskiwać tylko z określonych drzew, choć jest wiele leżących wokoło roślin gałęzi czy drewnianych obiektów.

Co prawda rozgrywka jest dosyć liniowa i nie ma w niej bazy budowanej od zera, to jednak podstawowe założenia i parametry o które przyjdzie nam dbać są dosyć logiczne. Głównie chodzi o wskaźniki temperatury ciała, głodu i pragnienia, zważania na porę dnia, badania zasobów otoczenia. Istniejącą, ale w demo specjalnie nieodczuwalną, jest mechanika poczytalności, która bardzo mnie zaintrygowała. Przy kumulacji niekorzystnych warunków doświadczamy halucynacji i ogólnie spada nasza efektywność. Mimo licznych parametrów, o które przyjdzie nam dbać, gra na tą chwilę nie stawia przed nami jakiegoś wysokiego poziomu trudności.

Demo jest dosyć liniowe i prowadzi nas za rękę, choć pewnie takie jest jego zadanie. Mam nadzieję, że twórcy przewidują w grze tryb dla wymagających graczy oraz otwarty świat rozgrywany w swoim tempie jak to ma miejsce w dosyć podobnej grze The Long Dark. Raczej nie będzie możliwości wpływania na otoczenie, rozbudowywania bazy oprócz zastanych budynków czy ruin oprócz tymczasowych schronień.

Moim zdaniem demo w wystarczający sposób pokazuje podstawy rozgrywki i wymagania sprzętowe. Na razie psują radość z rozgrywki różne błędy, które czasem śmieszą, a czasem frustrują . Twórcy zapewniają, że jeszcze nie zaimplementowano wielu mechanik rozgrywki i gra będzie o wiele bardziej złożona. Na pewno jest dużym plusem fakt, że wydawca zdecydował się na wypuszczenie dema, które może za darmo ograć każdy chętny. Zajmuje to od pół godziny do godziny czasu.

Jeśli gra udźwignie swoje założenia, to może być niezła gratka dla miłośników wirtualnego survivalu bez złożonej środowiskowej mechaniki za to z rozbudowanymi parametrami postaci. Na razie znając liczne potknięcia masowo wypuszczanych tytułów z PlayWay będę ostrożnie przyglądał się rozwojowi tytułu po cichu trzymając kciuki, że doczekam się przyzwoitego symulatora przetrwania.

Leon Crane

#archeologia #historia #nauka #fantastyka #film #gaming #muzyka

Inne artykuły

Back to top button